HIP HOP

Kultura nie fizyczna!!!

Dodano: 2017-09-21 | 23:37:21


Nie pierwszy raz na łamach twista wyrażam swoją opinię o kulturze i tańcu. Uważam, że są style, których nie powinno oddzielać się od kultury, są jej integralną częścią i czymś więcej niż tylko kroczkami i movesami.


Według mnie, to właśnie kultura sprawia, że te kroczki stają się tańcem, sztuką, mają soul. Działa to w dwie strony, taniec w owej kulturze jest potrzebny aby ją dopełnić. To działa jak puzzle, jak zabraknie jednego, układanka nie jest skończona, ale jeden element, bez pozostałych, też szału nie robi. Dla mnie osobiście jest to, wszystko albo nic.

Taniec to forma sztuki, nie sport.

Oczywiście nasze treningi przypominają sportowe, też pracujemy nad swoją siłą czy kondycją, ale nie uprawiamy sportu, czynimy sztukę. Setki razy już o tym słyszeliście, czytaliście, dyskutowaliście? Jasne, ale nadal spotykam ludzi, którzy traktują niektóre tańce czysto fizycznie, sportowo, naucz się kroku czy choreografii i wygraj medal. Znajomość kultury, z której wyrasta taniec, idei ukrytej za ruchami, inspiracji, świadomość zmian społecznych, politycznych czy ekonomicznych, które wpłynęły na charakter w jakim dany taniec, czy pojedynczy gest jest wykonywany, jest istotna tak samo jak sama technika ruchu. Nie wszystko jest w tańcu dobre jeśli jest po prostu dynamiczne, ma szeroki zakres ruchu, albo najzwyczajniej ładnie i poprawnie wygląda.

To znajomość kultury, backgroundu tańca, nadaje mu odpowiedni wyraz, może to być nie idealne, zbyt agresywne, albo zbyt niechlujne, ale czasem to właśnie sprawia, że jest krzykiem kultury, a nie pustym ruchem po diagonalu. Jeżeli zrozumiemy te zależności i zagłębimy się w całą kulturę i jej środowisko, to będziemy chcieli poznać naszą dziedzinę lepiej. To właśnie pozwoli nam na rozwój i kreatywność w ramach danego stylu.

KREATYWNOŚĆ!

Co konkretnie rozumiecie przez to pojęcie? Ja rozumiem to jako tworzenie czegoś świeżego w obrębie swojej gałęzi tańca, innowacje, wprowadzanie swojej parkietowej miłości na inny level, nowy level. Tutaj właśnie pojawia się zagrożenie. Jak mądrze swego czasu zauważył jeden z naszych rodzimych OGs, Paweł Pitzo Mazur, freestyle nie może być free of style!!!! Ta wolność i tworzenie musi mieć miejsce, ale powinna być w obrębie stylu i w oparciu o jego charakterystykę. Tak jak nie możemy oderwać poppingu, breakingu czy hip hop dance od przecudnej kultury hip hop, dancehallu od jego jamajskich korzeni i kultury, tak też nie wolno nam odrywać wolności w stylu od stylu! Tutaj właśnie zabezpieczeniem jest bycie w kulturze, jej znajomość i respekt do niej i innych reprezentantów.

Jesteśmy ludźmi, jest więc duże prawdopodobieństwo, że kiedy robisz coś dobrego inni długo tego nie będą chcieli zauważyć ani docenić, ale jeżeli zaczniesz odchodzić od foundation, skrzywdzisz kulturę i taniec, popełnisz błąd - to ludzie kultury wyłapią to szybko, głośno i wyraźnie. Ja moich braci i siostry w kulturze szanuję i na ich szacunku także bardzo mi zależy, właśnie ten respekt dla kultury i jej dzieci pozwala mi pilnować siebie samego w swojej kreatywności, a jeśli to zawiedzie to wiem, że dostanę odpowiednie info od środowiska. Tak właśnie kultura pozwala mi na wolność i jednocześnie zabezpiecza mnie lepiej niż pigułki. Wiem na stówę, że nie odrywając tańca od jego środowiska, przesiąkam charakterem całego movementu, całej kultury, jej smakiem i zapachem funku. To daje mi świadomość, że tańcząc ruch, który nie jest poppingowym foundation, nadal tańczę popping, wiedząc jak ruszają się raperzy na scenie, słuchając rapsów, będąc hip hopem, nie muszę zatańczyć Running Mana, żeby to był hip hop so so badly!!!!

Widzę jak bardzo wielu tancerzy inspiruje się innymi stylami, wjeżdżają w taniec współczesny, w salsę, całą masę przeróżnych koncepcji, część z nich rozumie i kocha kulturę dwóch „H”, dlatego ich inspiracje pozostają jedynie inspiracją i są ciekawą wartością dodaną do techniki, którą czynią, pozostając hip hopowi, funkowi, mając pasujący attitude i flave. Wszystko i każdy może być inspiracją, zdrową i wnoszącą rozwój, nie niszczącą domu gospodarza, a ulepszającą jego wystrój.

Dlatego właśnie moi drodzy, proszę, bądźmy KULTURALNI!!!!


Łukasz „UFO” Łukomski
- KOSMOS -


Łukasz UFO Łukomski






Łukasz UFO Łukomski - Przygodę z tańcem rozpocząłem od tańca towarzyskiego, początkowo jako tancerz turniejowy, następnie członek formacji "AKANT-RADOM". Zarażony kulturą hip-hopu, zainteresował mnie bboying, co przerodziło się w pasję do street dance trwającą po dziś dzień. Aktualnie skupiam się na poppingu, w tym stylu walczę na undergroundowej scenie, rozwijam się i prowadzę warsztaty i stałe zajęcia. Reprezentuję ekipę KOSMOS.

Dziś jest
13 grudnia 2017

LUDZIE TAŃCA, SYLWETKI