PUBLICYSTYKA / 2009 / I PÓŁROCZE

Moskwa - MŚ Junior 2 okiem sędziego

Dodano: 2009-04-03 | 07:08:16


Moskwa przywitała wszystkich uczestników Mistrzostw Świata w 10 tańcach w kategorii wiekowej junior II, przenikającym zimnem spóźnionej wiosny. Dzień 28 marca 2009 był chłodny i wietrzny.



Z 33 krajów przyjechały pary, aby wyłonić zwycięzcę w tej jakże trudnej dyscyplinie tanecznej. Przyjechałem do tego wielkiego miasta będącego stolicą  największego państwa  na świecie jak zawsze z lekką obawą.

Moje wielokrotne podróże w tym kierunku zawsze obfitowały w różne przygody, podczas przekraczania granicy lub w trakcie turnieju wynikające z nie zawsze, doskonałej organizacji. Ciągle mam w pamięci zdarzenie jak przed kilkoma laty na jednym z tej rangi  turniejów w tym państwie nie odwieziono mnie na samolot powrotny. Samolot odleciał, a ja pojechałem na lotnisko po kilku godzinach i zmuszony byłem kupić bilet na inny lot do Warszawy (organizator pokrył ten przelot).

Wysiadając z samolotu mówiłem do siebie, że czasy się zmieniają i tym razem będzie wszystko w porządku. Nie omyliłem się, do hotelu dotarłem cały i zdrowy choć podróż trwała z powodu korków ponad dwie godziny. Przyjechawszy do hotelu Hilton otoczył mnie gwar przybywających par, rodziców oraz trenerów. W tym wieku pary często podróżują w obstawie rodziców, a mistrzostwa świata są pretekstem do przybycia całych rodzin. W tym miejscu  składam ukłon w kierunku organizatora, że umożliwił wszystkim  przybywającym  zakwaterowanie w tym - na co dzień bardzo drogim - hotelu, poprzez załatwienie promocyjnych cen.

Następnego dnia rano miałem problemy ze wstaniem z łóżka. Strefa czasowa, w której znajduje się Moskwa, różni się od czasu warszawskiego o 2 godziny. Szybkie śniadanie i mocna kawa postawiły mnie natychmiast na nogi. Odjazd spod hotelu 10:30. Pamiętam wiele turniejów w tym kraju i byłem pewien, że autobus obsługujący sędziów i pary odjedzie 15?20 min. później. Jakże się zdziwiłem kiedy zobaczyłem odjeżdżający właśnie autokar (o czasie). Tylko dzięki zachowanej jeszcze sprawności oraz przesadnej gestykulacji zostałem zauważony i zabrany.

Moskwa o tej porze roku jest miastem szarym, pozbawionym zieleni ale nerw, rytm i rozmach tego miasta giganta, zapiera dech w piersi. Jechaliśmy w potoku setek samochodów ulicą o ośmiu pasach w jedną stronę, ulicą, której końca nie było widać.

Hala sportowa na Łóżnikach nie pierwszej młodości, pamiętająca czasy letniej olimpiady w Moskwie z lat osiemdziesiątych. Mocno spatynowana czasem przytłaczała swoim ogromem, ale fantastycznie podkreślała rangę tego turnieju. Duży parkiet  umożliwiał pokazanie swojego kunsztu wszystkim parom. Oprawa turnieju, w postaci oświetlenia, sceny, schodów, krzeseł i stolików nie przesadzona ale bardzo gustowna i na najwyższym poziomie.

Turniej rozpoczął się wyjściem 33 par z 33 państw.  Wyjście z  flagami  własnych krajów jest już tradycją na tego typu imprezach. Po prezentacji par przedstawiono sędziów Mistrzostw Świata. Miałem przyjemność być sędzią F wśród dziewięciu pozostałych znamienitych moich kolegów i koleżanek.

Już od pierwszych tańców wyraźnie wyróżniały się niektóre pary. Jak się później okazało przyszli finaliści .Wśród nich polska para z Warszawy Adrian Kopczyński i Natalia Głębocka. Od  początku dominowali  znakomitą formą i doskonałym przygotowaniem. Ich trener Rusłan Butko czuwał nad  nimi dodając im wiary w siebie.
Turnieje w 10 tańcach są bardzo trudnymi kondycyjnie zawodami. Również jest bardzo trudno jednoznacznie ocenić na które miejsce para ma szansę. Jedno było pewne, Adrian z Natalią mają poważną szanse na  finał.


Pary, które w tym miejscu chciałbym  wyróżnić to duet z Moskwy Valeriy Pavlov & Karolina Maevskaya. Para prezentowała wysoki i równy poziom w obu stylach. Wyróżniali się na parkiecie typową dla par z Rosji elegancją i pewnością siebie.

Od samego początku uwagę moją przyciągnęła para z Litwy Sergejus Skripcenko & Goda Zajauskaite, która wzbudzała zainteresowanie piękną proporcjonalną budową ciała partnera i partnerki. Byli parą wyrównaną w obu stylach. Valeriu Ursache & Tatiana Sceghiriova - para z Mołdawii - górowali nad większością par bardzo dobrym stylem standardowym.

Cztery wymienione powyżej pary od pierwszych tańców według mnie były  pretendentami do finału. Jak się póżniej okazało oprócz nich, w finale zobaczyliśmy jeszcze parę z Ukrainy Mykyta Klyuchko & Mariya Krivko tancerze wyróżniający się ?mocną łaciną? oraz włoską parę Matteo Trincia & Julia Di Nardo niezłą w obu stylach tanecznych w tendencji do lepszej ?łaciny?.

Podczas finału w stylu Latin moim zdaniem Adrian z Natalią znokautowali przeciwników bardzo eleganckim w górze, jednocześnie bardzo rytmicznym i aktywnym w dole stylem. Jest to para o wyjątkowo szybkich i precyzyjnych muzycznie stopach.

Faworytem turnieju od początku  była para z Rosji i to ona zajęła 1 miejsce. Po cichu liczyłem na wicemistrzostwo dla Adriana i Natalii i właśnie im przypadł ten tytuł . Wybuch  radości w obozie polskim był ogromny. Miejsce trzecie dla pary z Litwy. Czwarte Mołdawia, piąte Ukraina, szóste Włochy.

Finaliści MŚ Juniorów 2

Jak widać nadal na świecie prym wiodą w tej dyscyplinie tańca pary z Europy, a szczególnie, jak można zauważyć po wynikach, państwa które od niedawna cieszą się systemem demokratycznym. W tej dyscyplinie sportu widać potencjał tych krajów, a także rangę, jaką zajmuje u nich taniec towarzyski.

Na koniec pragnę podkreślić doskonałą organizację Mistrzostw Świata. Doskonałą muzykę, często w rosyjskich aranżach. Do Polski wróciłem pełen fantastycznych wrażeń i wspomnień, podbudowany poziomem tańca w Polsce i pełen nadziei na przyszłość polskiego ruchu tanecznego.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników tańca,

Arkadiusz Pavlović


Dziś jest
27 października 2021

LUDZIE TAŃCA, SYLWETKI