PUBLICYSTYKA / 2014 / ARTYKUŁY ROKU 2014

Radu Poklitaru

Radu Poklitaru i jego Teatr ...

Dodano: 2014-08-24 | 23:44:27


Radu Poklitaru urodził się w 1972 roku i już cztery lata później po raz pierwszy znalazł się na sali baletowej. W odróżnieniu od wielu innych tancerzy czy choreografów, którzy chwalą się prawdziwie romantycznymi początkami rozwoju swojej pasji, u mołdawskiego chłopca powodem do rozpoczęcia ćwiczeń baletowych pas ...



Agnieszka Narewska

Radu Poklitaru i jego Teatr Baletu Współczesnego w Kijowie


Radu Poklitaru urodził się w 1972 roku i już cztery lata później po raz pierwszy znalazł się na sali baletowej. W odróżnieniu od wielu innych tancerzy czy choreografów, którzy chwalą się prawdziwie romantycznymi początkami rozwoju swojej pasji, u mołdawskiego chłopca powodem do rozpoczęcia ćwiczeń baletowych pas nie była ani wyjątkowa, nieprzezwyciężona potrzeba tańca, jak było to choćby w przypadku Isadory Duncan, która sama o sobie pisała, iż tańczyć zaczęła już „w łonie matki”1 (Zob., Duncan I., Moje życie, Kraków 1983, s. 12.), ani też nie stało się to pod wpływem natchnienia zrodzonego z inspiracji obejrzanym spektaklem tanecznym, co miało miejsce m.in. w wypadku Anny Pawłowej, Rudolfa Nuriejewa, Fredericka Ashtona, czy wielu innych. Sytuacja Poklitaru była może bardziej prozaiczna, jednak wcale nie przypadkowa, gdyż do drążka zaprowadzili go rodzice: Ludmiła Nedremskaja i Vitalie Poklitaru, soliści Teatru Opery i Baletu w Mołdawii, dla których oczywistym było, że ich syn zostanie tancerzem. Chłopiec szybko przekonał się, że świat tańca jest również jego własnym światem, toteż wkrótce rozpoczął naukę w Moskiewskiej Szkole Baletowej, a następnie w Szkole Baletowej w Odessie i w Szkole Muzycznej w Kiszyniowie. Kolejnym etapem jego edukacji był Państwowy College Choreograficzny w Permie, gdzie Poklitaru zdobył sobie opinię jednego z najambitniejszych i najciężej pracujących uczniów. Upór i wysiłek opłaciły się – po ukończeniu szkoły w 1991 roku od razu znalazł zatrudnienie jako tancerz w Państwowym Akademickim Teatrze Wielkim Białorusi. Talent Poklitaru, jego temperament i charyzma, najlepiej sprawdzały się w rolach charakterystycznych, toteż głównie z takich partii składał się jego taneczny repertuar. Warto więc zwrócić uwagę, że posiadł on przede wszystkim wykształcenie klasyczne, baletowe. Wkrótce jednak zawód tancerza stał się niewystarczający dla energicznego i pełnego twórczej fantazji Radu, który postanowił spróbować swoich sił jako choreograf. W 1999 roku ukończył Białoruską Państwową Akademię Muzyczną, na której studiował choreografię pod kierunkiem Walentina Jelizariewa. W tym samym roku odbył się również jego choreograficzny debiut. Wystawił Pocałunek wieszczki (The kiss of the fairy, muz. Igor Strawiński), a także Świat nie kończy się tuż za progiem (The world doesn’t end near the house door, muz. Gustav Mahler, Josquin des Prés), dzięki czemu zyskał miano zdolnego, obiecującego artysty młodego pokolenia. Kolejne jego choreografie potwierdziły, iż ocena krytyków była słuszna.


Talent poparty  zarówno doświadczeniem jak i solidnym wykształceniem wkrótce przyniósł Poklitaru nie tylko ciekawe oferty pracy, lecz przede wszystkim świadomość swojego artystycznego powołania i pragnienie stworzenia własnego choreograficznego stylu. W sezonie 2001/2002 pełnił funkcję głównego choreografa w Mołdawskiej Operze Narodowej, co jednak nie wystarczyło młodemu, pełnemu odważnych pomysłów artyście. W 2003 roku miał możliwość współtworzyć wraz z irlandzkim reżyserem teatralnym Declanem Donnellanem balet Romeo i Julia dla Teatru Wielkiego w Moskwie. Mimo że część krytyków wytykała Poklitaru brak doświadczenia, skutkujący zbyt prostą i mało kreatywną ich zdaniem choreografią, dla niego było to z pewnością niezwykle pożyteczne doświadczenie i cenna lekcja, z której potrafił wyciągnąć wnioski. Nic w tym jednak dziwnego – takiej wersji Romea i Julii, bez point, klasycznych pas, bogatych kostiumów i dekoracji, a za to z zakręconymi pozycjami nóg i rąk i z wydawanymi przez tancerzy najróżniejszymi odgłosami, w Teatrze Bolszoj jeszcze nie było. Zwolennicy propozycji Poklitaru zwracali z kolei uwagę na wprowadzenie interesujących rozwiązań kompozycyjnych dla corps de ballet, a także porównywali go z Matsem Ekiem, Borysem Ejfmanem czy Angelinem Preljocajem, co samo w sobie stanowi już olbrzymi komplement dla rozpoczynającego dopiero swoją karierę artysty, choć oni również wskazywali na pewien schematyzm, powierzchowność i naiwność tej choreografii. Mimo zróżnicowanej recepcji już niedługo później moskiewska publiczność będzie oklaskiwać samodzielne spektakle mołdawskiego choreografa, zachwycając się wypracowanym przez niego stylem, niebanalną klarownością w przedstawianiu swych idei oraz niepowtarzalnymi inscenizacyjnymi pomysłami.





Przełomowym momentem na drodze do międzynarodowej sławy okazał się rok 2006, kiedy to w czasie rozmowy z ukraińskim mecenasem sztuki Władimirem Fillipowem, zainspirowany przez jego pytanie dotyczące powstania nowego, tanecznego teatru, Poklitaru spontanicznie zdecydował się na utworzenie własnego zespołu. Mołdawski choreograf zdawał sobie sprawę, że to śmiało wypowiedziane „tak”, zmieniło całkowicie jego życie i nałożyło na niego nie tylko obowiązki artystyczne, lecz także organizacyjne i menadżerskie, jednak nigdy jeszcze nie pożałował swojej decyzji. Z energią i werwą mu właściwą, od razu zabrał się do działania, prezentując efekty swojej pracy na najróżniejszych międzynarodowych festiwalach, pokazach i konkursach. Jak sam mówił, możliwość prezentacji swoich spektakli, bez względu na zasięg czy renomę imprezy, jest dla niego niezwykle cennym doświadczeniem, gdyż umożliwia mu to otrzymanie informacji zwrotnej o tym, jak przyjmowane i oceniane są jego dzieła. A spektakle Kijowskiego Teatru Baletu Współczesnego spotykają się z zainteresowaniem i uznaniem na całym świecie, o czym świadczą liczne nagrody oraz pochlebne recenzje i komentarze m.in. takich sław i autorytetów w dziedzinie tańca jakim był choćby Rudi van Dantzig, który przyrównywał Poklitaru z Jiřím Kyliánem. Wydaje się, że wszelkie porównania nie mogą być jednak kluczem do rozszyfrowania eklektycznej, choć estetycznie spójnej i dynamicznej twórczości mołdawskiego choreografa. Każdy bowiem jego spektakl to próba znajdowania nowych środków wyrazu i niebanalnych inscenizacyjnych rozwiązań, które najlepiej realizowałyby założoną przez artystę myśl. Dlatego też Poklitaru elastycznie korzysta z różnych technik i stylów tanecznych oraz teatralnych, nie bojąc się eksperymentować i wyznaczać sobie za każdym razem nowych reguł i zasad, realizację których egzekwuje od swoich starannie wyselekcjonowanych tancerzy. Ukończenie szkoły baletowej nie jest bowiem wcale przepustką do tego, aby stać się członkiem Teatru Baletu Współczesnego. Dyrektor zespołu poszukuje przede wszystkim ludzi o dużej plastyce ciała, wyrazistości oraz odwadze zarówno w ruchu jak i w wyrażaniu siebie. Ważne są także odpowiednie predyspozycje głosowe, gdyż tancerze w spektaklach Poklitaru bardzo często śpiewają, krzyczą, śmieją się na głos, czy płaczą. Konieczny jest ponadto brak zarówno motorycznych jak i psychicznych zahamowań oraz podporządkowanie się i zaufanie do choreograficznej wizji dyrektora. Oprócz prób bieżącego repertuaru zespół ma obowiązek uczestniczenia m.in. w lekcjach tańca klasycznego, współczesnego, modern jazzu, improwizacji kontaktowej, a także ekspresji scenicznej. Mimo młodego wieku tancerze Poklitaru to świetnie wyszkoleni, ambitni profesjonaliści, których żywiołowa energia, chłonne umysły oraz wyraziste i plastyczne ciała, inspirują choreografa do tworzenia coraz to nowych dzieł i do coraz bardziej śmiałego i kreatywnego kształtowania materii ruchowej i teatralnej. Repertuar Kijowskiego Teatru Baletu Współczesnego składa się zarówno z reinterpretacji znanych na całym świecie baletów takich jak choćby Dziadek do orzechów, Romeo i Julia, Bolero, jak i z zupełnie nowych, autorskich dzieł Poklitaru, które wystawiane są na najsłynniejszych scenach świata, z których wymienić można m.in. Teatr Wielki w Moskwie oraz Opery Narodowe w Mołdawii, Białorusi i Ukrainie. Wszystkie zresztą z tych państw zabiegają o to, by „przywłaszczyć” sobie narodowość tego bardzo popularnego w ostatnich latach choreografa i móc chwalić się nim jako narodowym artystą. Poklitaru czuje się jednak kosmopolitą, a w swoich pracach porusza tematy uniwersalne, które poruszają ludzi bez względu na to na jakiej szerokości geograficznej żyją.



AGNIESZKA NAREWSKA - absolwentka Krakowskiej Zawodowej Szkoły Baletowej, Komparatystyki na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz Choreografii i Teorii Tańca na Uniwersytecie Muzycznym w Warszawie. Obecnie jest doktorantką na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.